System aukcyjny dla odnawialnych źródeł energii (OZE) w Polsce to fundament, który kształtuje krajobraz inwestycyjny w sektorze zielonej energii. Zrozumienie jego mechanizmów jest kluczowe dla każdego, kto rozważa inwestycje w projekty OZE, od deweloperów po potencjalnych inwestorów, a także dla wszystkich zainteresowanych transformacją energetyczną naszego kraju. Pozwala on na stabilne planowanie i realizację przedsięwzięć, minimalizując ryzyko i zapewniając przewidywalność przychodów.
- System aukcyjny OZE zastąpił zielone certyfikaty, oferując inwestorom stabilne wsparcie i przewidywalność przychodów.
- Mechanizm wsparcia opiera się na kontrakcie różnicowym, gwarantującym stałą, waloryzowaną cenę za energię przez 15 lat.
- Udział w aukcjach wymaga prekwalifikacji i posiadania zaawansowanego projektu, w tym pozwolenia na budowę i warunków przyłączenia.
- Proces aukcyjny obejmuje ogłoszenie przez URE, rejestrację na platformie IPA, składanie ofert i rozstrzygnięcie według kryterium najniższej ceny.
- Aukcje są podzielone na koszyki technologiczne i mocowe, aby wspierać różnorodne źródła energii odnawialnej.
- Zwycięstwo w aukcji wiąże się z obowiązkami, takimi jak terminowe uruchomienie produkcji i sprzedaż zadeklarowanego wolumenu energii, pod rygorem kar finansowych.
Aukcje OZE to klucz do stabilnego rozwoju zielonej energii poznaj mechanizm wsparcia w Polsce
System aukcyjny OZE co to jest i dlaczego zastąpił zielone certyfikaty?
System aukcyjny OZE to obecnie główny mechanizm wsparcia dla wytwórców energii odnawialnej w Polsce. Jego wprowadzenie było odpowiedzią na niestabilność i nieprzewidywalność, które charakteryzowały wcześniejszy system zielonych certyfikatów. Pamiętam, jak wielu inwestorów borykało się z wahaniami cen certyfikatów, co znacząco utrudniało długoterminowe planowanie i pozyskiwanie finansowania.
Celem aukcji jest zapewnienie inwestorom znacznie większej stabilności i przewidywalności przychodów. Dzięki temu mogą oni z większą pewnością angażować się w projekty, które są kapitałochłonne i wymagają długiego horyzontu czasowego. To z kolei ma kluczowe znaczenie dla realizacji ambitnych celów Polski w zakresie transformacji energetycznej i zwiększania udziału OZE w krajowym miksie energetycznym. Aukcje mają za zadanie nie tylko wspierać rozwój nowych mocy, ale także optymalizować koszty tego wsparcia dla konsumentów.
W mojej ocenie, system aukcyjny stanowi znacznie bardziej dojrzałe i efektywne narzędzie do zarządzania rozwojem sektora OZE, co jest niezbędne w kontekście globalnych wyzwań klimatycznych i rosnącego zapotrzebowania na czystą energię.

Jak działa mechanizm wsparcia? Klucz do zrozumienia aukcji OZE
Sercem systemu aukcyjnego OZE jest mechanizm kontraktu różnicowego. To właśnie on gwarantuje wytwórcy stabilną cenę za energię przez okres 15 lat od momentu rozpoczęcia sprzedaży. Co istotne, ta gwarantowana cena jest corocznie waloryzowana o wskaźnik inflacji, co chroni inwestorów przed utratą wartości pieniądza w dłuższej perspektywie.
Zasada działania jest stosunkowo prosta, choć dla wielu początkujących inwestorów może wydawać się skomplikowana. Kiedy rynkowa cena energii elektrycznej (mierzona indeksem TGeBase) jest niższa od ceny, którą wytwórca zadeklarował i wygrał w aukcji, wówczas pojawia się tak zwane "ujemne saldo". W takiej sytuacji Zarządca Rozliczeń S.A. instytucja pełniąca kluczową rolę w całym systemie wypłaca wytwórcy różnicę, uzupełniając jego przychody do poziomu ceny aukcyjnej. Dzięki temu wytwórca ma pewność, że niezależnie od spadków cen na rynku, zawsze otrzyma ustaloną w aukcji kwotę.
Z drugiej strony, jeśli rynkowa cena energii okaże się wyższa od tej gwarantowanej w aukcji, mówimy o "dodatnim saldzie". Wówczas to wytwórca jest zobowiązany do zwrotu nadwyżki Zarządcy Rozliczeń S.A. Mechanizm ten działa więc dwustronnie, zabezpieczając zarówno wytwórcę przed niskimi cenami, jak i system przed nadmiernym wsparciem w okresach wysokich cen rynkowych. To właśnie ta stabilizacja przychodów jest głównym magnesem dla inwestorów i deweloperów projektów OZE.
Kto może zostać graczem na rynku aukcji OZE? Warunki dla uczestników
W aukcjach OZE mogą uczestniczyć przedsiębiorcy, którzy planują budowę nowych instalacji odnawialnych źródeł energii lub modernizację już istniejących. Nie jest to jednak gra dla każdego. Aby wziąć udział, projekt musi być na zaawansowanym etapie przygotowania, co jest weryfikowane w procesie prekwalifikacji.
Kluczowym etapem jest uzyskanie od Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE) zaświadczenia o dopuszczeniu do udziału w aukcji. To zaświadczenie jest ważne przez 12 miesięcy i potwierdza, że nasz projekt spełnia podstawowe wymogi formalne i techniczne. Bez niego nie ma co myśleć o złożeniu oferty. Z mojego doświadczenia wynika, że to właśnie na tym etapie wiele projektów odpada, często z powodu niedopracowania dokumentacji lub braku kluczowych pozwoleń.
Aby uzyskać takie zaświadczenie, projekt musi posiadać szereg niezbędnych dokumentów i spełniać konkretne wymagania. Oto najważniejsze z nich:
- Warunki przyłączenia do sieci elektroenergetycznej lub już podpisaną umowę o przyłączenie.
- Prawomocne pozwolenie na budowę instalacji OZE.
- Prawomocną decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach, jeśli jest wymagana.
- Zgodność projektu z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego (MPZP) lub decyzją o warunkach zabudowy.
- Szczegółowy harmonogram rzeczowo-finansowy projektu, pokazujący realność jego realizacji.
Dodatkowo, uczestnicy aukcji są zobowiązani do wpłaty kaucji lub przedstawienia gwarancji bankowej. W 2025 roku kwota ta wynosiła 60 zł za 1 kW mocy instalacji. Jest to zabezpieczenie, które ma zdyscyplinować inwestorów i potwierdzić ich poważne zamiary. Brak spełnienia tych warunków to prosta droga do wykluczenia z procesu aukcyjnego, dlatego tak ważne jest solidne przygotowanie.
Podział rynku: koszyki technologiczne i mocowe w aukcjach OZE
System aukcyjny OZE w Polsce jest zaprojektowany tak, aby wspierać różnorodność technologiczną i zrównoważony rozwój sektora. Dlatego też aukcje są dzielone na tak zwane "koszyki technologiczne". Celem tego podziału jest zapobieżenie sytuacji, w której dominująca technologia, na przykład fotowoltaika, całkowicie wyparłaby inne, równie cenne, ale droższe w realizacji źródła energii. Dzięki temu różne technologie nie konkurują ze sobą bezpośrednio, co pozwala na rozwój szerszego spektrum OZE.
Przykładowe koszyki technologiczne, które pojawiają się w aukcjach, to:
- Instalacje fotowoltaiczne i lądowe farmy wiatrowe.
- Biogazownie rolnicze.
- Hydroelektrownie, instalacje wykorzystujące biomasę, a także biogaz inny niż rolniczy.
Oprócz podziału technologicznego, aukcje są również rozdzielane ze względu na moc instalacji. Wyróżnia się zazwyczaj dwie główne kategorie:
- Instalacje o mocy do 1 MW.
- Instalacje o mocy powyżej 1 MW.
Dodatkowo, w ramach tych koszyków, często rozróżnia się aukcje dla instalacji nowych i instalacji modernizowanych. Taka segmentacja jest niezwykle ważna, ponieważ pozwala na bardziej precyzyjne wspieranie konkretnych typów projektów, uwzględniając ich specyfikę, koszty i potencjał. Moim zdaniem, jest to rozsądne podejście, które promuje zdrową konkurencję w ramach podobnych technologii i wielkości projektów, jednocześnie zapewniając miejsce dla mniej rozwiniętych, ale strategicznie ważnych źródeł energii odnawialnej.
Przewodnik dla inwestora: jak przygotować się i wygrać aukcję krok po kroku?
Udział w aukcji OZE to proces wymagający starannego przygotowania i precyzyjnego działania. Jako ekspert, zawsze podkreślam, że kluczem do sukcesu jest zrozumienie każdego etapu. Oto przewodnik krok po kroku:
-
Analiza ogłoszeń Prezesa URE: Pierwszym krokiem jest bieżące śledzenie informacji publikowanych przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE). To właśnie w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP URE) znajdziemy kluczowe ogłoszenia dotyczące harmonogramu aukcji na dany rok, wolumenów energii przeznaczonych do zakontraktowania w poszczególnych koszykach oraz cen referencyjnych. Pamiętajmy, że szczegółowe ogłoszenie o konkretnej aukcji musi zostać opublikowane na co najmniej 30 dni przed jej startem. To daje nam czas na dopracowanie strategii.
-
Rejestracja i obsługa Internetowej Platformy Aukcyjnej (IPA): Aby wziąć udział w aukcji, konieczne jest zarejestrowanie konta na Internetowej Platformie Aukcyjnej (IPA). To przez tę platformę składane są wszystkie oferty i to ona jest głównym narzędziem komunikacji w procesie aukcyjnym. Warto zapoznać się z jej interfejsem i funkcjonalnościami z odpowiednim wyprzedzeniem.
-
Kalkulacja oferty: To jeden z najważniejszych i najbardziej wymagających etapów. Należy precyzyjnie wyliczyć cenę za 1 MWh, którą zamierzamy zaoferować. Musi ona pokrywać koszty operacyjne, spłatę inwestycji i zapewniać oczekiwaną stopę zwrotu, a jednocześnie być na tyle konkurencyjna, by wygrać. To tutaj liczy się znajomość własnego projektu i realiów rynkowych.
-
Dzień aukcji: W wyznaczonym dniu, za pośrednictwem platformy IPA, uczestnicy składają swoje oferty. Oferty są tajne, co oznacza, że nikt nie widzi propozycji konkurencji. Ważne jest, że w trakcie trwania aukcji istnieje możliwość modyfikacji złożonej oferty. Daje to pewną elastyczność, ale wymaga szybkiego reagowania i przemyślanej strategii.
-
Zwycięstwo! Co oznaczają oficjalne wyniki i co dalej?: Aukcja zostaje rozstrzygnięta na podstawie kryterium najniższej ceny. Zwycięzcami są ci uczestnicy, którzy zaoferowali najniższe ceny, a ich oferty są sumowane aż do wyczerpania wolumenu energii przeznaczonego na daną aukcję. Obowiązuje tu reguła "pay-as-bid", co oznacza, że każdy wygrany otrzymuje cenę, którą sam zaoferował, a nie jednolitą cenę rozstrzygającą dla wszystkich. Dodatkowo, aby aukcja była ważna i rzeczywiście wymuszała konkurencję, łączny wolumen zwycięskich ofert nie może przekroczyć 80% wolumenu wszystkich złożonych ofert, a ofert musi być co najmniej 3. Po ogłoszeniu wyników przez URE, zwycięzcy przechodzą do etapu realizacji projektu, mając zagwarantowane wsparcie na kolejne 15 lat.
Co mówią liczby? Analiza wyników i trendów z ostatnich aukcji (2025)
Analizując wyniki aukcji przeprowadzonych w 2025 roku, wyraźnie widać kontynuację pewnych trendów, które obserwujemy od kilku lat. Przede wszystkim, technologia fotowoltaiczna ponownie zdominowała rynek. To nie dziwi, biorąc pod uwagę jej dynamiczny rozwój i spadające koszty.
Rozstrzygnięto głównie aukcje dla instalacji PV i lądowych farm wiatrowych, co potwierdza ich konkurencyjność. Niestety, aukcje dla innych technologii, takich jak biogaz, biomasa czy hydroenergetyka, często pozostawały nierozstrzygnięte. Głównym powodem była zbyt mała liczba złożonych ofert, co świadczy o tym, że te technologie wciąż borykają się z wyższymi kosztami lub barierami inwestycyjnymi.
Przyjrzyjmy się konkretnym liczbom, które zawsze najlepiej oddają realia rynkowe:
- Dla instalacji powyżej 1 MW (obejmujących zarówno fotowoltaikę, jak i wiatr), zwycięskie ceny wahały się od rekordowo niskich 100 zł/MWh (dla wiatru) do 329,68 zł/MWh (dla PV). Warto to zestawić z cenami referencyjnymi, które wynosiły odpowiednio 324 zł/MWh dla wiatru i 389 zł/MWh dla PV. Widać więc, że inwestorzy byli gotowi schodzić znacznie poniżej cen referencyjnych, zwłaszcza w sektorze wiatrowym.
- Dla instalacji do 1 MW (tutaj dominowała fotowoltaika), zwycięskie ceny kształtowały się w przedziale od 314,77 zł/MWh do 374,77 zł/MWh, przy cenie referencyjnej wynoszącej 414 zł/MWh. Również w tym segmencie widać presję na obniżanie cen.
W 2025 roku zakontraktowano około 21% z całego oferowanego wolumenu energii. To pokazuje, że choć aukcje są atrakcyjne, to jednak nie wszystkie oferowane wolumeny znajdują swoich nabywców, co może być sygnałem dla regulatora do dalszej optymalizacji warunków.
Wygrana to nie koniec: obowiązki i potencjalne pułapki po aukcji
Zwycięstwo w aukcji OZE to niewątpliwie powód do zadowolenia i potwierdzenie opłacalności projektu. Jednak, jak często powtarzam moim klientom, to dopiero początek drogi, a nie jej koniec. Na inwestorze spoczywa szereg kluczowych obowiązków, których niedotrzymanie może skutkować bardzo poważnymi konsekwencjami finansowymi.
Oto najważniejsze obowiązki, o których należy pamiętać po wygranej aukcji:
- Terminowe uruchomienie produkcji energii: Inwestor jest zobowiązany do sprzedaży pierwszej energii w określonym terminie od dnia aukcji. Terminy te są zróżnicowane w zależności od technologii, co jest logiczne, biorąc pod uwagę różnice w złożoności i czasie budowy. Przykładowo, dla instalacji fotowoltaicznych jest to zazwyczaj 24 miesiące, dla lądowych farm wiatrowych 33 miesiące, a dla morskich farm wiatrowych, ze względu na ich skalę i stopień skomplikowania, aż 72 miesiące. Niedotrzymanie tych terminów wiąże się z wysokimi karami finansowymi, które mogą znacząco obciążyć budżet projektu.
- Obowiązek sprzedaży zadeklarowanego wolumenu energii: Wytwórca jest również zobowiązany do sprzedaży co najmniej 85% energii, którą zadeklarował w swojej ofercie aukcyjnej. Obowiązek ten rozliczany jest w trzyletnich okresach. To ma na celu zapewnienie, że zwycięskie projekty rzeczywiście dostarczą na rynek deklarowaną ilość zielonej energii, a nie jedynie "zablokują" wolumen wsparcia bez realnej produkcji.
Te wymagania podkreślają, że system aukcyjny nie tylko oferuje wsparcie, ale także nakłada odpowiedzialność na inwestorów. Należy do nich podchodzić z najwyższą starannością, planując każdy etap projektu z uwzględnieniem tych terminów i zobowiązań.
Przeczytaj również: OZE w Polsce: Blisko 50% mocy! Czy sieć nadąży?
Przyszłość systemu aukcyjnego: jakie zmiany przyniesie rok 2026 i kolejne?
System aukcyjny w Polsce, choć sprawdzony i efektywny, nie jest statyczny. W kontekście dynamicznie zmieniającego się otoczenia regulacyjnego, zwłaszcza na poziomie Unii Europejskiej, możemy spodziewać się dalszych ewolucji. Kluczowym czynnikiem wpływającym na przyszłe zmiany będzie unijny akt Net-Zero Industry Act (NZIA), który ma na celu wzmocnienie europejskiego przemysłu technologii zeroemisyjnych.
Jedną z najbardziej znaczących zmian, która może nadejść już od 2026 roku, jest wprowadzenie kryteriów pozacenowych do aukcji. Do tej pory głównym, jeśli nie jedynym, kryterium wyboru była najniższa cena. NZIA sugeruje jednak, że przyszłe aukcje mogą zacząć uwzględniać dodatkowe czynniki, takie jak:
- Wkład projektu w odporność i bezpieczeństwo systemu energetycznego.
- Innowacyjność zastosowanych rozwiązań technologicznych.
- Wsparcie dla lokalnego łańcucha dostaw (tzw. "local content"), czyli wykorzystanie komponentów i usług pochodzących z Europy.
Może to oznaczać, że projekty wyposażone w magazyny energii, które zwiększają stabilność sieci, lub te, które wykorzystują panele fotowoltaiczne czy turbiny wiatrowe produkowane w Europie, będą miały większe szanse na zwycięstwo, nawet jeśli ich cena za MWh będzie nieco wyższa. To z pewnością wpłynie na strategię deweloperów i może skłonić ich do poszukiwania bardziej zintegrowanych i "europejskich" rozwiązań.
Zastanawiam się, czy te zmiany zwiększą, czy zmniejszą atrakcyjność systemu aukcyjnego dla inwestorów. Z jednej strony, mogą podnieść koszty projektów, ale z drugiej mogą otworzyć nowe możliwości dla innowacyjnych i strategicznie ważnych przedsięwzięć. Jedno jest pewne: rynek OZE w Polsce pozostanie dynamiczny i będzie wymagał od inwestorów ciągłej adaptacji do nowych warunków.